ARTYKUŁY

Komu służy Jobcenter?

2010.05.31, 19:25

Jobcenter to w dosłownym tłumaczeniu – centrum pracy czyli państwowa instytucja rynku pracy mająca pomagać bezrobotnym w znalezieniu zatrudnienia zgodnego z potrzebami rynku pracy i ich wykształceniem. Na terenie Danii zlokalizowanych jest 91 takich ośrodków. Jak działają ? Czy rzeczywiście pomagają w znalezieniu pracy ? Czy też może ….?

Jobcenter to w dosłownym tłumaczeniu – centrum pracy czyli państwowa instytucja rynku pracy mająca pomagać bezrobotnym w znalezieniu zatrudnienia zgodnego z potrzebami rynku pracy i ich wykształceniem. Na terenie Danii zlokalizowanych jest 91 takich ośrodków. Jak działają ? Czy rzeczywiście pomagają w znalezieniu pracy ? Czy też może …. ? Szczególnie zainteresowała mnie odpowiedź na to ostatnie, niedokończone pytanie.  Ci, którzy mieli do czynienia z tą mocno zbiurokratyzowaną instytucją wiedzą co mam na  myśli, wiedzą co kryje ten wielokropek. Odpowiedź na to pytanie uważałem za szczególnie ważną w kontekście tego, co rząd Królestwa Danii zadeklarował w październiku 2006 roku przedstawiając swój program pt. „13 punktów dla rozwoju gospodarki”. Ten program miał zaktywizować duńską gospodarkę i pomóc obcej sile roboczej – w tym także polskiej - w miarę bezboleśnie zaaklimatyzować się na duńskim rynku pracy. Miały zostać wprowadzone  ułatwienia zarówno dla pracodawców poszukujących obcej siły roboczej jak i dla obcych pracowników chcących podjąć w Danii legalne zatrudnienie. Pojawiły się nawet plany zatrudnienia w  wielu instytucjach osób mówiących innymi niż duński językami. Iluż z nas mogło dogadać się choćby w Komunie czy w Jobcenter po polsku ??? Okazało się , po niecałych 4 latach ,że planuje się fajnie a papier – jak wiadomo od wieków- przyjmie wszystko bez sprzeciwu. Gorzej z realizacją tego co zapisano. I w tej dziedzinie rząd duński wcale nie okazał się lepszy od innych.

Pod „opiekuńcze skrzydła” Jobcenter trafiłem w lutym ubiegłego roku, na szczęście tylko na  3 miesiące bo pracę znalazłem dzięki osobistym kontaktom i pomocy znajomych a nie dzięki wysiłkom Jobcenter.  Przez ten krótki okres zdążyłem trochę poznać i sposób i szybkość działania tej instytucji.  Doszedłem do wniosku, że znalezienie pracy bezrobotnym  nie leży w ogóle w interesie tejże instytucji. Skomplikowane procedury, choćby ta, że na samym początku musisz umieścić swoje CV w języku duńskim dla potencjalnych pracodawców. Przydzielają Ci skomplikowany login i musisz co tydzień meldować się na  stronie aby przejrzeć oferty i potwierdzić swoją gotowość do podjęcia zaproponowanej przez nich pracy. Trzy miesiące to może trochę krótko aby mieć pełny obraz.  Zacząłem więc szukać wśród , tych którzy z nie swojej winy pozostali bez pracy i powiększyli grono duńskich bezrobotnych i mieli o wiele dłuższy niż ja kontakt z Jobcenter. Szukajcie a znajdziecie. I ja też  szukałem i znalazłem. Jeden z nich bez owijania w bawełnę opowiedział mi o swoich 21 miesięcznych przebojach z Jobcenter ( od niedawna ma nowa pracę  ale nie dzięki Jobcenter ). Dwadzieścia jeden miesięcy to wystarczający okres czasu aby poznać schemat działania instytucji i wyrobić sobie opinię na jej temat.  Przez cały ten czas otrzymał z Jobcenter tylko jedną ofertę pracy na dodatek niezgodną z jego  kwalifikacjami. Choć wiedział, że jego szanse na tą pracę są zerowe to pojechał do szpitala na Ama by nie być posadzonym o brak zaangażowania i aktywności.

Jednym z działań prowadzonych przez Jobcenter wobec poszukujących pracy jest kierowanie ich na kursy doskonalące ponoć ich kwalifikacje i przyspieszające znalezienie pracy. „Jak znaleźć pracę przez Internet” to jeden z kursów, na których uczy się poszukujących pracy posługiwania się komputerem i korzystania z niego celem znalezienia pracy. Przez 8 tygodni po 6 godzin dziennie bezrobotni kursanci wpatrują się w ekrany komputerów i surfują po Internecie do woli. Nikt ich nie nadzoruje ani też nie instruuje jak dzięki Internetowi mogą znaleźć pracę. A może mój rozmówca miał pecha i trafił do takiej niezorganizowanej grupy?  Sęk w tym, że inni moi rozmówcy potwierdzili to co powiedział mi Staszek.  Można zatem pokusić się o graniczące z pewnością stwierdzenie, że takie postępowanie pracowników Jobcenter stało się obowiązującą regułą i stanowi powszechną praktykę. No tak. Bezrobotny na kursie, procedura uruchomiona o można odfajkować kolejny punkt z planu działania. Ciekaw jestem ilu osobom Jobcenter pomógł znaleźć pracę? Ile osób jest zadowolonych z trybu postępowania jaki obowiązuje w tej instytucji?

Rząd duński szuka usilnie jak załatać 24 miliardową dziurę w budżecie i przygotował już stosowne propozycje ograniczeń miedzy innymi  socjalnych i podatkowych, które dotkną w szczególności dla bezrobotnych. Czy ktoś z rządzących pomyślał  o przerostach zatrudnienia w administracji i ograniczeniu kosztów jej funkcjonowania ??? Przecież takie kilkutygodniowe kursy z pewnością sporo kosztują a efekt żaden.

Krzysztof Kozik, Kopenhaga