DZISIAJ JEST środa 14 października 2026
Imieniny: Liwii, Kaliksta, Bernarda
Kurs walut z dnia 2026-10-14
0.58
3.97
4.35

Ponad 2 000 czerwonych punktów na mapie Danii

03.10.2026 21:29
Czy słyszeliście już o nowej aplikacji, która bije rekordy popularności w skandynawskich mediach społecznościowych? Mowa o Beloud.now – narzędziu stworzonym zaledwie pięć miesięcy temu w Niemczech przez Lydię Ickler. Aplikacja trafiła właśnie do Danii i wywołuje spore poruszenie.
Za jej pomocą kobiety oraz grupy mniejszościowe mogą anonimowo zaznaczyć na mapie dokładne miejsce, w którym spotkało je coś złego, nieprzyjemnego lub przekraczającego granice. W opisach pojawiają się ostrzeżenia przed nękaniem, stalkingiem, gwałtem czy dosypaniem czegoś do drinka.
Ponad 2 000 ostrzeżeń – najwięcej w stolicy
Gdy otworzy się mapę Danii, wyświetla się na niej już ponad 2 000 czerwonych punktów, z czego ogromna część przypada na Kopenhagę. Warto pamiętać, że liczby te obrazują zgłoszenia użytkowników, a nie oficjalnie potwierdzone przez policję przestępstwa. Dla wielu dziewczyn to jednak realna wskazówka. 19-letnia Lærke Schou w rozmowie z DR przyznaje, że zdarza jej się wybrać dłuższą drogę do domu, jeśli na danej ulicy widzi kilka czerwonych pinezek od innych kobiet.
Eksperci zalecają zdrowy dystans
Tine Fuglsang z Rady ds. Zapobiegania Przestępczości (Det Kriminalpræventive Råd) studzi jednak emocje. Ostrzega, że widok tylu czerwonych punktów naraz może budzić lęk i dawać złudne poczucie, iż niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Choć Rada przyznaje, że wiele młodych kobiet odczuwa niepokój, wracając wieczorem samotnie do domu, to statystycznie nocne życie w Danii pozostaje dla większości młodych bezpieczne.
W sieci pojawia się też krytyka dotycząca pełnej anonimowości – istnieje ryzyko, że ktoś dla żartu umieści na mapie fałszywy punkt. Autorka aplikacji zapewnia jednak, że zabezpieczenia są stale ulepszane, a celem projektu nie jest straszenie ludzi, lecz wyciągnięcie na światło dzienne problemów, o których ofiary często boją się głośno mówić.
Co na to policja?
Przedstawiciele kopenhaskiej policji (Københavns Politi) podchodzą do tematu ze zrozumieniem. Wiceinspektor Anne-Kirstine Kristensen podkreśla, że doskonale rozumie, jak trudne i stresujące bywa zgłoszenie krzywdy na komisariacie. Apeluje jednak, by aplikacja nie zastępowała kontaktu ze służbami. Tylko oficjalne zawiadomienia pozwalają policji budować realny obraz sytuacji i skutecznie działać.
Dla nas, mieszkających w Danii, wniosek jest prosty: taka mapa w telefonie może być ciekawą wskazówką i pokazywać, o czym anonimowo piszą inni, ale każdą pinezkę warto traktować z dystansem. Pamiętajmy, że w sytuacji realnego zagrożenia żadna technologia nie zastąpi telefonu alarmowego pod numer 112.
Zdjęcie:
  • Autor: Trent Yarnell
  • Licencja: CC0 1.0
 
autor: Paulx

Projekt graficzny współfinansowany w ramach funduszy polonijnych
Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej