DZISIAJ JEST czwartek 22 października 2020
Imieniny: Halki, Filipa, Salomei
DANIA
dziś
1°C
pią
3°C
sob
3°C
Kurs walut z dnia 2020-10-21
0.62
3.87
4.59

BEZPŁATNE PORADY PRAWNE 24/7

Podpis:
Marek
Numer telefonu:
+45 60906909
Data dodania:
17.09.2020
Nr:
49452
Poświęć nieco czasu i przeczytaj poniższe.. Kilka razy w tygodniu dzwonią do mnie osoby zadające pytania, które mnie zdumiewają. I stykam się z takimi ich problemami, że mnie po prostu to boli. Dlatego bezpłatne porady, lub jak kto woli „pro bono”, "pro publico bono", czyli dla dobra społecznego. Mieszkam tu od prawie 50 lat i jest mi zwyczajnie przykro kiedy widzę jak Polacy i Duńczycy w często chamski sposób wykorzystują tych, którzy tu niedawno przyjechali. W nadziei na lepsze życie, zwabieni obietnicami o tym że Dania to kraj, w którym wszyscy grają fair. I szybko przekonują się, że „jeżeli Polak nie zrobił Ci przysługi, to już Ci zrobił przysługę” wcale nie jest pustym frazesem. Na szczęście nie jest to regułą, ale często bywa tak, że ci, którzy przyjechali nieco wcześniej w ordynarny sposób wykorzystują tych, którzy dopiero co przyjechali. Bo są bardzo łatwi do wykorzystania. W różny sposób. Lewe kontrakty, kontrakty sporządzone z błędami (zawsze na korzyść polskiego pracodawcy), chamskie stawki, wpisywanie stawki i wmawianie pracownikowi, że liczy się to co dostaje miesięcznie – i po czasie okazuje się że pracownik pracował nie 160 godzin w miesiącu, ale 250. Za kwotę stawki godzinowej x 160 godzin. I tak mógłbym jeszcze długo. A Duńczycy? Chyba najgorsze są duńskie firmy, w których Duńczyk pozostawia „sterowanie” pracownikami Polakowi. Chyba nie muszę dalej pisać co się dzieje. Agencje pracy notorycznie sporządzające lewe, albo obarczone błędami kontrakty. Firmy będące własnością Polaków którzy wcale w Danii nie mieszkają, na przemian otwierające się i bankrutujące. Chyba najgorsze są obiegowe opinie i „miejskie legendy” opowiadane z ust do ust. O kilometrówkach, o tym, że „się należy” zwrot podatku, o rozłąkowym itd. No i na koniec... domorośli księgowi po kilku latach w Danii eksperci oczywiście w duńskim prawie podatkowym, niektórzy nigdy w Danii nie byli. W ich wykonaniu rozliczenie jest czarną skrzynką, po rozliczeniu nadal nie masz pojęcia o co chodzi. I jeżeli pojawiają się komplikacje ze strony duńskiego Urzędu Skarbowego, słyszysz, że tak ma być, nie mam czasu. Jeżeli nie zmienili numeru telefonu. Kiedy o coś pytasz, i słyszysz „pewną i sprawdzoną informację”, po prostu zapytaj... Na jakiej duńskiej urzędowej stronie to przeczytałeś... zwykle okazuje się, że nie czytał, tylko usłyszał od kogoś, chłopaki mówią itd.... Pozdrawiam

Projekt graficzny współfinansowany w ramach funduszy polonijnych
Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej