DZISIAJ JEST sobota 22 czerwca 2024
Imieniny: Pauliny, Tomasza, Jana
DANIA
czw
1°C
pią
3°C
dziś
3°C
Kurs walut z dnia 2024-06-22
0.58
3.97
4.35

Gdy spodziewasz się dziecka

22.04.2023 10:58

Kobieta, która była w ciąży i urodziła dziecko w Polsce, wie czego może się spodziewać po służbie zdrowia… ale w Polsce.

W Danii opieka nad ciężarną przebiega w inny sposób. 

 

Podstawowa różnica polega na tym, że kobieta w Polsce po stwierdzeniu ciąży kierowana jest do ginekologa, który tę ciążę do końca prowadzi. Najczęściej wizyta u ginekologa odbywa się średnio raz w miesiącu i to właśnie ten specjalista jest odpowiedzialny za przebieg ciąży.

W Danii „jak dobrze pójdzie”, czyli w ciąży bez komplikacji kobieta może nie zobaczyć ginekologa aż do porodu. Przy samym porodzie asystuje położna i gdy wszystko przebiega zgodnie z planem ginekolog również w nim nie uczestniczy.

Przewidzianych jest bezpłatnie: 5 wizyt u lekarza rodzinnego – on jest de facto prowadzącym ciążę, od 4 do 7 wizyt u położnej i dwa USG: jedno między 8 a 13 tygodniu, drugie między 15 a 22 tygodniem.

 

Osim godzin na nogach

- Jestem w osiemnastym tygodniu ciąży – wyznaje Karolina M. - Chciałabym wybrać się do Polski. Wiadomo podróż daleka i męcząca. Mój lekarz rodzinny twierdzi, że jeśli się dobrze czuję nie ma przeciwwskazań. Ja jednak mu nie dowierzam. Wolałabym usłyszeć to od ginekologa po odpowiednim badaniu.

Tu jednak jest kłopot, bo do ginekologa bez wyraźnych wskazań i skierowania lekarza rodzinnego udać się nie można.

Ciąża w Danii nie jest traktowana jak choroba. W Polsce również. I słusznie, bo chorobą nie jest. Jednak jeśli kobieta ciężarna w Polsce źle znosi ciążę, ma np. bóle kręgosłupa to jest wystarczający powód by dostała zwolnienie lekarskie. W Danii jest inaczej. – Mojemu lekarzowi rodzinnemu podczas pierwszej ciąży nie wystarczył fakt, że pracuję z chemikaliami, które mogą źle wpłynąć na płód – opowiada Justyna H. – Stanowczo twierdził, że kobieta powinna pracować do 8 miesiąca ciąży włącznie. Sprawdził też, w swoich tabelach ile kilogramów mogę nosić w pracy. Nie przejmował się moim samopoczuciem.

Teraz Justyna H. jest w drugiej ciąży. Choć pracuje w innym miejscu historia się powtarza. – Mam pracę, podczas której muszę stać 8 godzin. Pracodawca powinien zapewnić mi część z tych godzin (po 25 tygodniu ciąży) w pozycji siedzącej. Ale – jak twierdzi – siedzącego stanowiska pracy nie ma. Mam zamiar zgłosić to do komuny.

Justyna H. uważa, że dużo zależy od lekarza rodzinnego. Ona trafiła nieciekawie.

 

Badania „na niepełnosprawność”

W Polsce wskazaniem do badań prenatalnych jest wiek kobiety. Przysługują jej, kiedy ma więcej niż 35 lat, albo wtedy, gdy w rodzinie jej lub jej partnera występowały wcześniej choroby genetyczne lub gdy urodziła wcześniej dziecko z wadą genetyczną, a test potrójny wykrył w surowicy krwi ciężarnej wysokie stężenie alfa-fetoproteiny (białko wytwarzane w wątrobie i jelicie płodu). Podwyższone wartości mogą sugerować m.in. rozszczep kręgosłupa dziecka.

W Danii od roku 2004 służba zdrowia oferuje badania prenatalne wykonywane pod kątem wykrycia zespołu Downa wszystkim kobietom, nie tylko tym wyżej wymienionym.

Według duńskiej gazety „Berlingske” od tego czasu liczba nowych przypadków dzieci z wadami wrodzonymi, w szczególności z zespołem Downa maleje z roku na rok.

W roku 2011 urodziło się tylko kilkoro dzieci z tą wada, a według gazety po 2030 roku te dzieci nie będą  rodziły się wcale. Dlatego, że na tych dzieciach dokonuje się aborcji. 

- To fantastyczne osiągniecie, że liczba noworodków z zespołem Downa jest zbliżona do zera – twierdzi prof. Niell Uldbjerg, badacz etyki lekarskiej ze szpitala Uniwersyteckiego w Aarhus.- Ale jednocześnie podoba mi się, że w społeczeństwie są różni ludzie – dodaje naukowiec.

- Co będzie w przyszłości? Czy będziemy eliminować dzieci z powodu choroby na cukrzycę? – zastanawia się na łamach tej samej gazety Ulla Brendstrup, matka dziecka z zespołem Downa.

Niestety takich rozterek w sekularyzowanym społeczeństwie duńskim jest niewiele. Kobiety nastawione na życie wygodne i bez problemów jak pokazują statystyki niezwykle rzadko, decydują się na urodzenie chorego dziecka. Co wrażliwsi etycy przywołują przykłady eliminacji ludzi chorych, słabszych i ułomnych przez zwolenników faszyzmu. Z tym, że sprawa dotyczy tych jeszcze nienarodzonych. Ale to temat na osobne rozważania.

Justyna Zbroja

autor: Justyna Zbroja

Projekt graficzny współfinansowany w ramach funduszy polonijnych
Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej