DZISIAJ JEST środa 21 lutego 2024
Imieniny: Eleonory, Fortunata, Roberta
DANIA
czw
1°C
pią
3°C
sob
3°C
Kurs walut z dnia 2024-02-21
0.58
3.97
4.35

Ubój ponad 62 000 indyków i kurczaków

12.02.2024 07:55

Ciepła jesień spowodowała opóźnienie migracji dzikich ptaków, które są potencjalnymi nosicielami wirusa ptasiej grypy, przyczyniając się do szybkiego wzrostu liczby ognisk tej choroby w Europie. Obserwuje się, że wirus zazwyczaj pojawia się jesienią i zimą, jednak w ostatnich tygodniach jego występowanie zarejestrowano w kilku krajach europejskich, później niż zazwyczaj. Chociaż nie ma on negatywnego wpływu na przetworzoną żywność, wzbudza on zaniepokojenie wśród władz i hodowców drobiu, gdyż wymaga podjęcia środków zapobiegawczych, takich jak likwidacja stad kurcząt, kur, kaczek, gęsi i indyków.

Według Europejskiego Urzędu Bezpieczeństwa Żywności (EFSA), Europejskiego Ośrodka Zapobiegania Chorobom i Kontroli (ECDC) oraz unijnego laboratorium referencyjnego EURL, wzrost liczby ognisk został zarejestrowany w listopadzie tego roku, co jest opóźnieniem w porównaniu z poprzednimi latami. Wyjaślono, że najnowszy wzrost przypadków infekcji wirusem wśród dzikich ptaków może być spowodowany późniejszą jesienną migracją kilku gatunków ptaków wodnych, wynikającą z relatywnie łagodnej jesieni.

Mimo że ECDC ocenia ryzyko infekcji ptasią grypą dla mieszkańców Europy jako niskie, odnotowano 48 ognisk tej choroby w 21 krajach europejskich od 1 sierpnia, głównie w Wielkiej Brytanii, na Węgrzech i w Bułgarii. Dodatkowo, przypadki zarejestrowano także we Włoszech, Finlandii, Danii, Holandii i Niemczech, które leżą na trasie migracji ptaków do Afryki.

Instytut Pasteura poinformował, że większość odmian wirusa nie stanowi zagrożenia dla ludzi, ale istnieje ryzyko ewolucji i przekroczenia bariery gatunkowej, co może prowadzić do zarażenia ludzi. Dotychczas w Europie nie stwierdzono zakażeń wirusem H5N8 u ludzi. Naukowcy zidentyfikowali dotąd ptasią grypę u co najmniej 26 gatunków ssaków, szczególnie wśród hodowli norek, fok, psów i kotów.

W obliczu rosnącego zagrożenia duński urząd ds. weterynarii zmuszony był podjąć drastyczne kroki, obejmujące ubój ponad 62 000 indyków i kurczaków. Jest to czwarty przypadek tak drastycznej interwencji w ciągu ostatnich dwóch tygodni, co podkreśla narastające zagrożenie dla przemysłu drobiarskiego w Danii.

Najnowsze ogniska choroby zostały zlokalizowane w południowo-zachodniej części Zelandii oraz w Południowej Jutlandii. Szybka reakcja i decyzja o uboju mają na celu zahamowanie dalszego rozprzestrzeniania się wirusa.

autor: admin

Projekt graficzny współfinansowany w ramach funduszy polonijnych
Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej